ciasteczka Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (ciasteczka). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Akceptuję

Wasze historie

Wasze historie

Wasze historie

Wyślij nam swoją historię
07.01.2021  |  Gabi
Babciu tak bardzo Cię kochałam I kocham na zawsz byłaś tak wspaniała osoba taka dobra,pomocna tak bardzo mnie kochałas,wychowywalas mnie ,wiem że będziesz w niebie ze jesteś tam,byłaś cudowna tak bardzo chciałabym Cię przytulić, porozmawiać, odebrano mi to ,nie wiem dlaczego umarłas czy przez kowida czy choroby wszystkie tak bardzo chciałabym abyś dłużej żyłam, żebyś miała dostała siły ponownie I pozyla z mojego życia nie zapomnę Cię nigdy kocham Cię twoja wnuczka Gabrysia
21.07.2020  |  Teresa
Mama jest pod kontrolą lekarzaPOZ .Zalegajaca flegma to niemożność odksztuszenia że względu na wiek A chudniecie jest wynikiem słabego przyswajania pokarmów.Tak stwierdził lekarz.Pisze bo myślałam że może podobne dolegliwości i mozna się z kimś.podzielic doświadczeniami.Pozdrawiam
21.07.2020  |  Teresa
Witam.Opiekuje się 91letnia mama leżąca od.póltora roku.Mam problem z flegma zalegający mamie w gardle.Jak zaczynam ja karmić to krztusi sie flegma która jej dolega. Karmię ha zmiksowanymi jedzeniem.Strasznie mama chudnie mimo że je dużo. Daje jej miarka Protifaru dziennie.Może są jakieś sposoby albo jakiś dodatek do jedzenia na zwiększenie kaloryczność. Proszę o poradę jak radzić sobie z flegma. Pozdrawiam
ODPOWIEDŹ:
Rozwiń
Dzień dobry, Powyższe dolegliwości mogą wynikać z różnych przyczyn i wymagają konsultacji lekarskiej. Powinna Pani poprosić o wizytę domową lekarza POZ.
30.10.2019  |  Marta
Mam na imię Marta. Jestem politologiem, dziennikarką, wierszokletką, pracownikiem administracji. Jestem opiekunem rodzinnym babci po dwóch rozległych udarach i z otepieniem naczyniopochodnym. Zabrakło jednego pokolenia, tak potoczyło nam się życie. Jestem opiekunem rodzinnym. Najpierw JESTEM, a potem OPIEKUNEM. Mam dobre życie.
15.11.2018  |  Monika
Witajcie. Dwa miesiące temu dowiedzieliśmy się że moja teściowa ma nowotwór płuca lewego. Nie mogliśmy pogodzić się z tą myślą. Cały czas mieliśmy nadzieję że jednak to nie rąk, ale niestety wczoraj lekarka przekazała nam najgorsze wieści... Nowotwór dał już przeżuty do kości, lewej łopatki i do kręgosłupa.. Ta wiadomość zwaliła nas z nóg.. Nie tak dawno siedzieliśmy razem, robiliśmy u teściowej remont... A teraz nie wiemy co robić... :( :(
10.11.2018  |  Janina
Minął rok jak odszedł moj brat , chorował na raka , strasznie cierpiał, dwa dni po jego śmierci urodził się mój śliczny wnuczek o czasie -zmarł po godzinie, wina lekarzy. Nie mogę do dzisiaj sie z tym pogodzic,dwa dni temu byliśmy na pogrzebie w Bieszczadach gdy wróciliśmy zastaliśmy nieprzytomną ciocię ,była pod opieką nas nie było 1 dzień teraz jest w szpitalu mam nadzieję ,że jeszcze sobie pogadamy, bardzo szanuję starsze osoby a tu odchodzą jedna po drugiej niekoniecznie w słusznym wieku- pomódlcie się proszę o zdrowie naszej cioci-z góry dziękuję, Janina
31.08.2018  |  Basia
Mam 42 lata złośliwy nowotwór krwi zwany jako Zespół Mieloprofilacyjny . Oprócz tego choruję też na cukrzycę i jaskrę. Rodzice nie żyją a siostra odsunęła się odemnie tak samo zrobił wieloletni przyjaciel . Zostałam sama bez pomocy i wsparcia. Moja mama też umarła na raka byłam jedyną osobą która się nią opiekowała do ostatniej chwili. i nie żałuje tego ….
23.08.2018  |  Aga
Właśnie płynę promem do Polski do mojego odchodzącego Ojca. Jest już w hospicjum. Boję się czy zdążę. Miałam pustkę w głowie, nie wiedziałam jak mam się zachować, co powiedzieć...ja, która z moim Tatusiem nie mogliśmy się nagadać gdy byłam u niego w maju bałam się... Dziękuję Wam za ten artykuł. Zrozumiałam, że Jego śmierć jest nieunikniona i już wiem co Mu powiem ...że Go kocham, zawsze będę Go kochać, że był najwspanialszy Ojcem, Dziadkiem i Pradziadkiem na świecie....wszyscy mieliśmy szczęście, że mogliśmy żyć obok Niego. .....i jeszcze powiem .... do zobaczenia Tatusiu...
14.05.2018  |  jola.
czytałam historie umieszczone tu. w pewnym sensie zazdroszczę: domniemam, że opiekujecie się ukochanymi najbliższymi, bliskimi, które są Miłością. ja nie mam, nie miałam takiego szczęścia. błagam o pomoc. od wielu lat opiekuję się matką. ona nigdy nie opiekowała się mną. była zajęta piciem, oszustwami, kłamstwami, kradzieżami. prawie 3 lata temu zachorowała na szpiczaka mnogiego. zajęłam się nią, pomimo wszystko. w ciągu tego czasu nadal piła, okradała mnie, kłamała. pomimo wszystko nadal opiekowałam się nią. w kwietniu tego roku przebywała na radioterapii paliatywnej. pożyczała pieniądze od pacjentów, zadbała o dostawcę papierosów. i? przed szpitalem na papierosku złamała kość udową z przemieszczeniem. opiekuję się matką nadal, jest jeszcze gorzej. maka traktuje mnie jak służącą, nie docenia moich starań, nie chce ćwiczyć by dojść do formy po operacji uda. jeśli wykazuje jakąś aktywność to tylko po to by mieć jakąś korzyść. jest niewdzięczna i roszczeniowa. opłacam prywatną rehabilitację 60 zł. dziennie. są spore kolejki na NFZ. błagam o pomoc, nie daję już rady. choruję na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. jestem wyczerpana. siostra starsza nie odzywa się, od roku nie odwiedziła matki. uważa,że to mój obowiązek. jestem zrozpaczona, bezsilna, nie dam rady dłużej. muszę matkę oddać gdziekolwiek bo oszaleję. błagam, gdzie mogę ją umieścić. jola.
12.07.2017  |  Mariola
Dzień dobry, Jestem mamą prawie 3-letniej dziewczynki cierpiącej na rzadką genetyczną chorobę mikrodeleję 2q24.3. Od blisko dwóch lat Córeczka znajduje się pod opieką domowego hospicjum dla dzieci Alma Spei. Od niedawna prowadzę bloga, gdzie opisuję życie z nieuleczalnie chorym dzieckiem i opiekę hospicjum: http://lamarida.pl/category/zycie-z-letalna-choroba-dziecka/ Dzielę się tam też swoimi doświadczeniami np. trudnościami w karmieniu mojego niepełnosprawnego dziecka i "dojrzewaniu" do założenia gastrostomii czyli PEG-a: http://lamarida.pl/2017/06/24/karmienie-niepelnosprawnego-dziecka/ Mimo że Córkę zdiagnozowano dość wcześnie, to długo zajęło mi czasu, żeby dowiedzieć się więcej o jej chorobie, bo lekarze nie byli w stanie nic powiedzieć . I w końcu udało mi się samodzielnie znaleźć Unique - międzynarodową grupę wsparcia dla rodzin osób chorych na rzadkie genetyczne schorzenia - i inne rodziny z dziećmi mającymi tę samą chorobę co Córka, a było to bardzo pomocne. O źródłach informacji o rzadkich schorzeniach piszę na blogu, i wiem że wiele osób mogłoby z tego skorzystać: http://lamarida.pl/2017/07/05/gdzie-znalezc-informacje-o-chorobach-rzadkich/ W każdym razie pracuję nad kolejnymi wpisami i mam nadzieję, że inni rodzice, szczególnie Ci rozpoczynający hospicyjną drogę, znajdą tam praktyczne informacje i rady. Pozdrawiam, Mariola

Nasi partnerzy

slide
slide
slide
slide
newsletter

Bądź na bieżąco

Zapisz się dzisiaj do newslettera by uzyskać jak najszybszy dostęp do nowości, aktualności i ofert, które mogą Cię zainteresować.

paper plane
paper plane