W tej części portalu stworzyliśmy dla Państwa bazę wiedzy zawierającą porady oraz teksty ekspertów odnoszące się do wielu wyzwań, z którymi opiekunowie mierzą się na co dzień. Będziemy ją rozbudowywać, dodając kolejne materiały – teksty, e-poradniki, filmy oraz podcasty.
Skuteczne leczenie bólu

Takeda – to globalna firma farmaceutyczna. Swoją innowacyjnością dąży do poprawy zdrowia ludzi na świecie. Wspólnie z Fundacją Hospicyjną edukuje na temat leczenia różnych form bólu w projekcie „Razem dla naszych podopiecznych”.
Walka z bólem z perspektywy pielęgniarki opieki paliatywnej – część 1
Nieuleczalnie chory i jego opiekun stoją przed wieloma problemami. Są wśród nich lęk przed śmiercią, brakiem samodzielności i wiele innych. Nie sposób wymienić wszystkich, ponieważ każdy chory zmaga się ze swoim lękiem. Każdy z nich jest wyzwaniem zarówno dla chorego i jego najbliższych, jak i dla zespołu medycznego opiekującego się chorym. Problemem, który dotyczy niemal wszystkich chorych, i którego obawiają się najbardziej jest ból fizyczny – pisze Elżbieta Skowrońska, naczelna pielęgniarka Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku.
Zobacz rozmowę z Grażyną Kowalczyk
Ból – wprowadzenie
Ból może pojawić się na każdym etapie choroby nowotworowej. Jego przyczyną może być zasadnicza choroba nowotworowa i jej przerzuty, stany zapalne w różnych częściach ciała, skurcze mięśniowe czy uszkodzenie organów lub nerwów będące wynikiem choroby czy powikłań po wcześniej stosowanym leczeniu. Źródłem bólu mogą być także odleżyny, zaparcia, stany zapalne w jamie ustnej czy migreny.
Ból w istotny sposób może wpłynąć na jakość życia chorego, ograniczając jego aktywność, zaburzając sen, zniechęcając do kontaktów z bliskimi i przyjaciółmi, wpływając na ograniczenie łaknienia. Ból może być także przyczyną lęków i depresji. W medycynie paliatywnej funkcjonuje określenie bólu totalnego (wszechogarniającego), oznaczającego cierpienie w wielu wymiarach: fizycznym, społecznym, psychologicznym i duchowym.
Do oceny nasilenia bólu wykorzystuje się odpowiednie skale, najpopularniejszą jest skala wizualno-analogowa (VAS), w której chory graficznie zaznacza natężenie bólu na specjalnej linijce, lub skala numeryczna (NRS), w której chory podaje najbardziej odpowiadającą odczuwanemu natężeniu bólu wartość liczbową w skali od 0 do 10. W obu skalach wartość 0 oznacza brak bólu, a 10 najsilniejszy ból, jaki chory jest w stanie sobie wyobrazić.
ZOBACZ NASZ WIDEOPORADNIK – OPIEKA W DOMU: WALKA Z BÓLEM
Leczenie farmakologiczne bólu zależy od jego nasilenia. Jeśli Twój bliski wskazuje, że odczuwane przez niego dolegliwości mają słabe natężenie, prawdopodobnie wystarczy zastosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (np. ibuprofen) z równoczesnym podawaniem środków osłonowych (zmniejszających wydzielanie soku żołądkowego) lub paracetamol. W przypadku bólu o umiarkowanym nasileniu lekarz może zalecić tramadol dostępny w postaci kropli, czopków, tabletek o szybkim i powolnym uwalnianiu oraz w iniekcjach. Jeśli jednak Twój bliski cierpi z powodu bólu umiarkowanego do silnego, konieczne może być zastosowanie preparatów morfiny lub innych opioidów (fentanyl i buprenorfina) stosowanych przezskórnie. Nie należy obawiać się uzależnienia od preparatów opioidowych: badania pokazują, że leczenie opioidami można kontynuować przez miesiące, a nawet lata, nie zmniejszając skuteczności terapii. Leki te, odpowiednio stosowane, wbrew szkodliwej obiegowej opinii nie powodują uzależnienia!
Leki dobiera się indywidualnie zgodnie z zasadą podawania na początku najmniejszych i następnie stopniowo zwiększanych dawek (start low, go slow).
W przypadku pojawienia się ostrego, napadowego, gwałtownie nasilającego się bólu, określanego jako ból przebijający, stosuje się dodatkowe porcje leków przeciwbólowych. Ich formę i dawkę określi lekarz.
Ból – garść porad
- Staraj się odwrócić uwagę od bólu, np. poprzez czytanie, oglądanie telewizji czy odwiedziny przyjaciół.
- Rozmawiając z chorym o odczuwanym przez niego bólu, zadawaj konkretne pytania: „W którym miejscu Cię boli?”, „Jak bardzo Cię boli?” (użyj omówionej wcześniej skali), „Czy jest coś, co przynosi Ci ulgę w bólu?”, „Co sprawia, że ból się nasila?”, „Czy leki przeciwbólowe działają?”.
- Spróbujcie wspólnie określić naturę bólu. Czy jest to ból tępy / palący / uporczywy / gniotący / świdrujący / kłujący / ciągły /przeszywający itd. Odpowiedzi na powyższe pytania pomogą w doborze odpowiedniego leczenia.
- Pamiętaj, że nieuśmierzony ból powyżej 5 pkt w skali VAS może być przyczyną stresu i dodatkowych objawów: duszności, nudności i wymiotów, stanów lękowych.
- Pamiętaj, że przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniem istotnie zwiększa skuteczność leczenia przeciwbólowego: dotyczy to leków podawanych w każdej formie, w tym plastrów.
- Jeśli ból się nasila, nie czekaj z podaniem przepisanej dawki leku.
- Nie podawaj doustnych leków choremu, który wymiotuje: w takiej sytuacji skonsultuj się z lekarzem.
- Leki, które chory ma przyjąć na czczo, podawaj pół godziny przed posiłkiem.
- Nie podawaj leków doodbytniczych, jeśli chory ma biegunkę lub krwawi z odbytu.
- W walce z bólem może pomóc ciepła kąpiel lub prysznic (jeśli chory chce z nich skorzystać). Ciepło rozluźnia mięśnie i jest źródłem komfortu.
- W przypadku bólu wynikającego ze stanów zapalnych skuteczne mogą okazać się chłodne okłady: ochłodzenie skóry może złagodzić ból.
- Zachęć chorego do stosowania technik relaksacyjnych: powolny oddech i wyciszenie pozwalają zrelaksować ciało i umysł, co wpływa na zmniejszenie dolegliwości bólowych.
Rozpoznaj ból – dzienniczek obserwacyjny dla pacjenta i jego opiekuna
Choroba nowotworowa to ogromne wyzwanie dla każdego człowieka – zarówno pacjenta, jak i jego bliskich oraz opiekunów. Przybiera ona szczególny charakter w sytuacji, kiedy towarzyszy jej ból, będący najbardziej uciążliwym jej elementem.
Każdy ból można skutecznie leczyć, ale ze względu na jego złożony charakter wymaga on indywidualnego podejścia. Dzienniczek obserwacyjny, który przygotowali eksperci firmy Takeda, pomoże w szybszym i skuteczniejszym leczeniu bólu nowotworowego.
Składa się on z części ogólnej, gdzie znajduje się krótki opis różnych rodzajów bólu nowotworowego. Pomoże on właściwie opisać ból. Kolejnym elementem jest regularne jego monitorowanie. Dobór właściwego leku i dawki zależy od wielu czynników, na przykład lokalizacji bólu, jego natężenia, sytuacji, w których się pojawia, częstości występowania. Skuteczne leczenie w ogromnym zakresie zależy od tego, w jaki sposób pacjent lub jego opiekun opisze ból lekarzowi.
Wskazówek co do sposobu prowadzenia dzienniczka udzielić może lekarz lub pielęgniarka. Można poprosić ją o pomoc w wypełnieniu dzienniczka.
Dzienniczka warto używać także na każdej wizycie lekarza i pielęgniarki, wskazując, co zmieniło się w bólu od ostatniej wizyty.
Jak radzić sobie z bólem w chorobie nowotworowej?
Ściągnij bezpłatny poradnik dr n. med. Magdaleny Kocot-Kępskiej
Dzięki współpracy z firmą Takeda w ramach projektu „Razem dla naszych podopiecznych” oddajemy w Państwa ręce bezpłatną broszurę na temat leczenia bólu w chorobie nowotworowej. Poradnik został przygotowany przez dr n. med. Magdalenę Kocot-Kępską (EDPM, Zakład Badania i Leczenia Bólu. Uniwersytet Jagielloński, Kraków).
Oto fragment poradnika:
Ból towarzyszy człowiekowi od zawsze, od urodzenia aż do śmierci. Już w starożytności pojawiły się pierwsze opisy bólu i metod jego leczenia. Bez bólu i cierpień nie istniejemy – te słowa wypowiedziane przez greckiego dramaturga, Eurypidesa, pokazują, jak ważnym i nieodłącznym elementem ludzkiego życia jest ból.
Według aktualnej definicji Międzynarodowego Stowarzyszenia Badania Bólu (ang. International Association for the Study of Pain, IASP) ból to nieprzyjemne doznanie czuciowe i emocjonalne związane z aktualnie występującym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek. Warto pamiętać, że ból jest odczuciem subiektywnym, występującym bardzo często bez uchwytnej przyczyny związanej z uszkodzeniem ciała. Niezwykle ważna jest również komponenta emocjonalna, która sprawia, że każdy człowiek odczuwa ból inaczej, na swój własny indywidualny sposób.
Czy choroba musi boleć? Posłuchaj rozmowy z dr. n. med. Jackiem Wierzbowskim
Wiele chorób niesie ze sobą ból i cierpienie. Zapytaliśmy dr. n. med. Jacka Wierzbowskiego z Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku, co każdy pacjent i jego opiekun powinni wiedzieć o leczeniu bólu.
KLIKNIJ I POSŁUCHAJ NASZEJ ROZMOWY.
Z podcastu dowiesz się m.in.:
- czym jest ból,
- jakie są rodzaje bólu,
- jakie są skale rozpoznawania bólu,
- która ze skal pomoże, gdy podopieczny cierpi na demencję,
- co zrobić, gdy podopieczny odmawia przyjmowania leków przeciwbólowych.
Zmieniać sposób myślenia o bólu [ROZMOWA]

„Naszym głównym celem, jest to, aby ludzie mogli skuteczniej radzić sobie z bólem. Aby pacjenci w ostatniej fazie życia mogli pożegnać się z bliskimi w godnych warunkach. Jeżeli uda się nam przybliżyć do tego celu, będziemy bardzo zadowoleni” – mówi Dagny Kurdwanowskiej Nienke Feenstra, dyrektor generalna Takeda Polska w rozmowie o tym, że choroba nie musi boleć oraz o tym, jaką rolę innowacje odgrywają w społecznym zaangażowaniu firmy.
Dagny Kurdwanowska, Kierownik ds. marketingu Fundacji Hospicyjnej: To dla nas bardzo ważne, że dzięki współpracy z formą Takeda możemy pomóc wielu ludziom, zmienić ich sposób myślenia o bólu i opiece nad ludźmi, którzy żyją z bólem.
Nienke Feenstra, dyrektor generalna Takeda Polska: Bardzo dziękuję za te słowa, są one dla mnie bardzo ważne. Nasz wspólny projekt jest przykładem tego, jak firma Takeda pragnie nawiązywać partnerskie relacje z organizacjami obecnymi w tych obszarach terapeutycznych, w których jesteśmy aktywni. W naszych działaniach skupiamy się na niezaspokojonych potrzebach pacjentów i ich opiekunów. Dialog z partnerami, takimi jak Fundacja Hospicyjna pozwala nam zrozumieć, które braki jesteśmy w stanie uzupełnić, co będzie najbardziej pożyteczne. Dla nas najważniejsze jest, aby poprawić opiekę nad pacjentami i ich samopoczucie. Leczenie bólu jest tutaj dobrym przykładem dlatego cieszę się, że możemy być partnerami i wspierać Państwa działalność.
Jak firma Takeda rozumie innowacje?
U podstaw każdej innowacji leży pytanie, jak możemy zaoferować pacjentom wartość dodaną. Takeda jest firmą farmaceutyczną opartą na wartościach. Podejmując decyzje, zadajemy sobie pytanie, czy to co chcemy zrobić, rzeczywiście będzie dla pacjentów wartościowe. Oczywiście, każda decyzja musi również budować zaufanie i naszą reputację, musi to być również korzystna biznesowo, bo tylko wtedy firma jest stabilna i ma szansę stale dostarczać pacjentom odpowiednie wsparcie.
W każdym kraju, w którym działamy, zastanawiamy się, co powinniśmy zrobić, aby tworzyć realną wartość. Jeżeli przyjrzymy się obecnej sytuacji w Polsce, widzimy na przykład, że walka z bólem nie jest jeszcze uznawana za podstawowe prawo pacjenta. I w tym obszarze możemy czegoś dokonać.
Chodzi nam nie tylko o to, aby dostarczać wartości terapeutyczne. Równocześnie analizujemy, na jakie braki w systemie służby zdrowia możemy odpowiedzieć. W ten sposób chcemy zapewnić, że pacjenci będą mieli dostęp do leczenia zgodnego z medycznymi wytycznymi. Do tego potrzebujemy innowacji. Jesteśmy firmą farmaceutyczną, więc dla nas innowacje rozpoczynają się od wartości naszych rozwiązań terapeutycznych, ale może to być także narzędzie internetowe uzupełniające informacje o leku albo funkcja koordynatora opieki medycznej, który edukuje pacjenta w domu. To może również być projekt pozwalający pracownikom służby zdrowia lepiej zrozumieć implikacje danej choroby.
Tych odpowiedzi na temat postrzegania innowacji jest wiele, ze względu na specyfikę poszczególnych obszarów terapeutycznych, w jakich działamy. Jesteśmy aktywni w obszarze hemofilii, immunologii, leczenia bólu, nieswoistych zapaleń jelit, chorób rzadkich, onkologii – każdy z nich ma swoje unikalne wyzwania. W innowacji najważniejsze jest właśnie to, aby poszukiwać nowych rozwiązań.
Innowacje muszą iść ręka w rękę z edukacją?
Mogą, ale nie muszą. Na przykład, jeżeli mówimy o HAE (wrodzonym obrzęku naczynioruchowym), to pacjent, który otrzymuje taką diagnozę, edukuje się sam bardzo szybko ponieważ atak choroby przejmuje całkowicie kontrolę nad jego życiem. Kiedy rozmawiamy o wprowadzaniu na rynek innowacyjnej terapii pytamy ekspertów, klinicystów czy oprócz innowacji terapeutycznych możemy zrobić coś jeszcze – medycy odpowiadają często: nic, po prostu dajcie nam lek, którego potrzebujemy. Nie ma tu zatem potrzeby edukowania.
Natomiast w leczeniu bólu sytuacja jest inna. Wielu pracowników służby zdrowia jest przekonanych, że ból jest czymś, co musi wystąpić i jest nierozerwalnie związane z chorobą oraz procesem leczenia. Dlatego musimy ich edukować. W przypadku pacjentów z bólem istnieje także potrzeba edukowania ich opiekunów. Są także obszary, w których działania edukacyjne są potrzebne, aby osoby chore były szybciej diagnozowane. Reasumując, potrzeba edukacji jest różna w zależności od obszaru terapeutycznego.
Trzonem naszego projektu walki z bólem jest edukacja opiekunów rodzinnych, pacjentów, ale również lekarzy. Zależy nam, aby lekarze wiedzieli, jak korzystać z innowacyjnych leków do walki z bólem, a opiekunowie rodzinni wiedzieli, o co prosić lekarzy. Dzisiaj się mówi, że firmy powinny myśleć o budowaniu kultury zdrowia, tak aby każdy miał lepsze życie. Czy Takeda buduje kulturę zdrowia?
To jest istotny element kultury naszej firmy. Każdego roku, w ramach planowania aktywności w danych obszarach terapeutycznych, przyglądamy się sytuacji i zastanawiamy, co powinniśmy zrobić. Szukamy miejsc, w których możemy dostarczyć wartość dodaną. Tak właśnie działamy.
Myślę, że kultura zdrowia ma jeszcze dwa istotne elementy. Po pierwsze wiąże się z celem istnienia naszej firmy od 239 lat. Jesteśmy firmą działającą w służbie zdrowia i staramy się każdego dnia zmieniać życie pacjentów na lepsze. W naszym warszawskim biurze mamy przy wejściu coś, co nazywamy drzewkiem Iskra Nadziei. Kiedy udaje nam się dokonać czegoś istotnego dla pacjentów, zapisujemy to na małych papierowych ptaszkach z origami i umieszczamy na tym drzewie. Zawieszone ptaszki tworzą razem symboliczne kwiaty wiśni. W Japonii, kiedy rodzina odwiedza pacjenta w szpitalu, przynosi mu życzenia zapisane na takich właśnie ptaszkach origami. To dla nas bardzo szczególna tradycja. W czasie pandemii, kiedy co miesiąc odbywa się wirtualne spotkanie wszystkich pracowników, zaczynamy je od Iskry Nadziei, czyli od jednej z takich historii. Kultura zdrowia oznacza dla mnie kulturę firmy, która wzmacnia realizację naszego najważniejszego celu, jakim jest poprawa zdrowia pacjenta.
Drugim aspektem naszej kultury zdrowia jest zapewnienie, by każdy, kto pracuje w naszej organizacji, był bezpieczny i zdrowy. W czasie pandemii Covid-19 jest to wielkim wyzwaniem. Staramy się, na ile to możliwe, zapewnić każdemu takie wsparcie, jakiego potrzebuje, tak aby mógł się w pełni angażować w pracę. Bardzo nam zależy, aby utrzymać wysoki poziom zaangażowania pracowników.
Myślę że zdrowe więzi i relacje wewnątrz firmy oraz relacje z otoczeniem są bardzo ważne w kulturze zdrowia, przy czym nie chodzi tylko o zdrowie fizyczne, ale również emocjonalne. Drzewo Iskra Nadziei jest bardzo inspirujące, pomyślałam o postawieniu takiego drzewa w naszym hospicjum. Dziękuję za ten pomysł, brzmi wspaniale. Zastanawiam się jak pandemia zmieniła, jeśli zmieniła, Wasze podejście do wartości? Może niektóre z nich nabrały większego znaczenia?
W czasie pandemii nasze wartości stają się jeszcze bardziej widoczne. Dobitniej czujemy, że nasza firma mocno się na nich opiera. Dla przykładu, na początku pandemii było dla nas oczywistością, że należy bardzo szybko zaprzestać biznesowych wizyt w szpitalach. Przy podejmowaniu tej decyzji mieliśmy dyskusję: „Nienke, przecież taki jest nasz styl działania, że odwiedzamy szpitale, a Ty nam teraz mówisz, że nie możemy tego robić? Jak mamy realizować swoje zadania w takiej sytuacji?”. Uważam, że nie byłoby to właściwe, aby odwiedzać szpitale w czasie trwania pandemii. Po pierwsze, nie wolno nam zwiększać ryzyka zakażenia COVID-19 pacjentów trafiających do szpitali oraz lekarzy, którzy tam pracują, a także naszych pracowników. Po drugie, wiemy że cały system służby zdrowia skupia się na walce z pandemią. My chcemy oferować wartość dodaną, a nie rozpraszać, trzeba więc wszystko bardzo starannie wyważyć. Zatem dla nas decyzją opartą na wartościach było wstrzymanie wizyt w szpitalach. Miałam telefony od szefów kilku innych firm – „Czy to prawda?”. Odpowiadałam – „Tak. Uznaliśmy, że to teraz najwłaściwsza decyzja.”
Kolejny przykład, to decyzja, aby nie organizować dla naszych pracowników szczepień w grupie „0”.
Na całym świecie brakuje szczepionek, również w Polsce. Każdy z naszych pracowników, który zostałby potraktowany priorytetowo, opóźniłby szczepienie na przykład 70-latki czy 53-latka z astmą. Tego nie chcemy. Podjęliśmy decyzję, że tego nie zrobimy i było to dla nas bardzo naturalne.
Jestem dumna z naszego zespołu i z tego, co mu się udało osiągnąć podczas pandemii, na przykład w obszarze immunologii. Kiedy pojawiła się pierwsza fala COVID-19, otrzymaliśmy pytanie: „Czy możecie zapewnić, by leki dla pacjentów z chorobami immunologicznymi mogły być dostarczane do ich domów, a nie do szpitali?” Naszemu zespołowi udało się to zorganizować w dwa i pół tygodnia. W tym czasie jeszcze nie wiedzieliśmy, czy ktoś nam za to zapłaci. Zdecydowaliśmy, że o tym będziemy myśleć później, a teraz należy to po prostu zrobić.
Zorganizowaliśmy wiele wydarzeń edukacyjnych, również dla pacjentów, na temat – jak żyć z chorobą podczas pandemii koronawirusa. To ważne zwłaszcza w przypadku chorób, które się zaostrzają pod wpływem stresu, na przykład wrodzonego obrzęku naczynioruchowego czy nieswoistego zapalenia jelit. Przygotowaliśmy bogate treści, aby pacjenci mogli w miarę możliwości skupiać się na życiu, a nie na chorobie. To właśnie nazywamy holistycznym podejściem do pacjenta. W ten sposób również dajemy wyraz naszym wartościom w trudnej sytuacji, jaką jest pandemia.
Można powiedzieć, że jasno zdefiniowane wartości są czymś w rodzaju gwiazdy polarnej pozwalającej przejść firmie przez kryzys?
Tak. I nie tylko przez kryzys. Postępowaliśmy tak zawsze, tylko w kryzysie po prostu jest to bardziej widoczne. Za każdym razem, kiedy mamy do podjęcia trudną decyzję, posługujemy się modelem decyzyjnym PTRB (P – Patient, T – Trust, R – Reputation, B – Business). Pracując jeszcze poza Polską, miałam kiedyś do podjęcia decyzję – czy wybrać hurtownię, która zawsze utrzymuje terminowe dostawy, czy inną, która potrafi wstrzymać dostawy z dnia na dzień, jeżeli szpital nie płaci zobowiązań. Pierwsza była oczywiście droższa, ale właśnie ją wybraliśmy. Wiedzieliśmy, że będzie lepiej służyć pacjentom.
Często rozmawiamy z przyjaciółmi i innymi osobami o tym, ile straciliśmy na skutek pandemii, ale chciałabym zapytać, czy coś zyskaliśmy?
Trudno wypowiadać się ogólnie. Obserwujemy, że osoby z natury bardziej introwertyczne czują, że straciły mniej niż te, które są bardziej ekstrawertyczne. To bardzo indywidualna sprawa. Nadrzędną korzyścią jest na pewno wzmocnienie tego wszystkiego, co wiąże się z innowacjami cyfrowymi. Przekonaliśmy się, że świat cyfrowy jest w stanie zająć jeszcze bardziej znaczące miejsce, czy to w życiu prywatnym, czy zawodowym. Bardzo przyspieszyły wszystkie rozwiązania w zakresie e-zdrowia. Dzięki nim pacjenci czują się zaopiekowani, nawet jeżeli w danym momencie nie ma przy nich lekarza. Z kolei lekarze mogą zadziałać szybciej, by zapobiec pogorszeniu się objawów czy zaostrzeniu bólu. A jeżeli interweniuje się odpowiednio wcześnie, wtedy to rozwiązanie jest tańsze, a służba zdrowia robi się bardziej wydajna. To szczególnie ważne w sytuacji, kiedy w Polsce nie ma wystarczającej liczby lekarzy i pielęgniarek, a ci, którzy są, walczą z Covid-19. Słyszałam też głosy wielu osób, że ich życie było wcześniej zbyt dynamiczne, zatem spowolnienie na pewien czas może wyjść im na dobre. Pandemia stworzyła okazję, aby zatrzymać się i zastanowić, na czym mi naprawdę zależy, na czym naprawdę chcę się skupić. To dla niektórych osób było korzystne.
Jeżeli chodzi o innowacyjność, kryzysy są bardzo dobrym punktem wyjścia. Wśród pracowników naszej fundacji rozkwitła kreatywność, ponieważ musieliśmy stworzyć nowe sposoby pozyskania pieniędzy dla hospicjum. Niezwykłe było również to jaką siłą podczas pandemii wykazali się ludzie pracujący w naszej organizacji.
Ja również jestem dumna z zespołu, z przeróżnych inicjatyw i odporności, jaką się wykazali. Nawet te osoby, którym było ciężko, w tym najwięksi ekstrawertycy, wykazali się hartem ducha i wykonywali swoje zadania, wiedząc że teraz bardziej niż zazwyczaj musimy pielęgnować nasze wartości. To wywarło duże wrażenie i na mnie, i na wszystkich członkach naszego zespołu.
Gdyby Pani chciała podsumować, jak obecnie wygląda społeczna odpowiedzialność firmy Takeda? Jakie grupy społeczne obejmuje strategia CSR?
Nasza globalna strategia odpowiedzialności społecznej różni się od tego, co robimy lokalnie. Każdego roku wybieramy kilkanaście projektów, w które chcemy mocno się zaangażować
i zainwestować. Wszyscy pracownicy na całym świecie uczestniczą w ich wyborze, mają szansę zagłosować na projekt, który jest najbliższy ich sercu. Są to projekty realizowane na dużą skalę w tych częściach świata, które znajdują się w niekorzystnej sytuacji.
Częścią strategii Takeda jest również bardzo duży projekt, z którego jesteśmy dumni, Access to Medicines (Dostęp do leków). Wiele firm ma projekty zwiększające dostępność do leków, ale często skupiają się na produktach, które są już w zaawansowanym cyklu życia. Takeda realizuje takie projekty również w odniesieniu do wszystkich swoich innowacji. Na całym świecie zapewniamy, by pacjenci, niezależnie od tego, ile zarabiają – mogli uzyskać dostęp do terapii, w tym leków specjalistycznych. Uważamy, że każdy zasługuje na optymalną szansę wyleczenia.
W poszczególnych krajach nie mamy oddzielnej polityki CSR, grup roboczych czy specjalnych zespołów. Chcemy bowiem, aby ta działalność była zintegrowana ze wszystkimi naszymi aktywnościami, realizowanymi w poszczególnych obszarach terapeutycznych. Bardzo ważne jest tutaj słowo „zintegrowany”. Musimy działać ręka w rękę, w dialogu z partnerami takimi jak Fundacja Hospicyjna, żeby zapewnić, że nasze działania tworzą wartość dodaną – dla pacjentów, opiekunów, lekarzy, pielęgniarek. To nie jest CSR – to nasz sposób działania.
Jakich rezultatów oczekujecie Państwo po projekcie dotyczącym walki z bólem?
Głównym naszym celem, jest to aby ludzie mogli skuteczniej radzić sobie z bólem.
Aby pacjenci w ostatniej fazie życia mogli pożegnać się z bliskimi w godnych warunkach.
Aby w ostatnich dniach nie musieli się zmagać z bólem tylko mogli skupić się na tym, by właściwie się pożegnać. Jeżeli uda się nam przybliżyć do tego celu, będziemy bardzo zadowoleni. Wszystkie opisane w projekcie zadania musimy zrealizować z myślą o tym właśnie celu. Na przykład trzeba dopasować język oraz zintensyfikować komunikację, tak aby lepiej określić, jak leczyć ból, kiedy staje się bardzo dotkliwy czy wręcz nieznośny. Dla mnie najważniejsze jest to, aby stworzyć chorym więcej możliwości, by mogli się pożegnać w sposób, który należycie odzwierciedla to, jak żyli.
Absolutnie, to jest najważniejsze. Właśnie dlatego realizujemy ten projekt. Bardzo Pani dziękuję za poświęcony czas. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie trwała, tak byśmy mogli zająć się bólem pacjentów oraz milionami opiekunów rodzinnych i im pomagać.
Również mam taką nadzieję. Wierzę, że tak będzie. Dziękuję.
Jak prawidłowo aplikować plastry przeciwbólowe i aerozol przeciwbólowy [WIDEO]
Jest wiele sposobów leczenia przewlekłego bólu. Wśród środków przepisanych przez lekarza mogą znaleźć się plastry przeciwbólowe oraz aerozol przeciwbólowy do nosa. W jaki sposób aplikować je prawidłowo? O czym trzeba koniecznie pamiętać? O poradę poprosiliśmy Hannę Miłosierny pielęgniarkę z wieloletnim doświadczeniem z Hospicjum dla Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Zobaczcie krótki wideo poradnik.
Nie godzę się na ból w chorobie nowotworowej
Do Poradni Paliatywnej zgłaszają się pacjenci na każdym etapie leczenia. Często są to pacjenci z zaawansowaną chorobą nowotworową, u których leczenie przyczynowe zostało zaniechane z uwagi na brak lub niedostateczną odpowiedź na leczenie, obserwowany postęp choroby, lub po zakończonej terapii onkologicznej. Poza ogromnym lękiem pacjentów wynikającym z pogarszania się ich stanu zdrowia, Poważnym problemem jest towarzyszący chorobie ból – pisze dr n. med. Katarzyna Żułtak-Bączkowska.
Pracując w opiece paliatywnej i mając styczność z chorym doświadczającym bólu wiem, że najważniejsze jest zbudowanie z Pacjentem relacji opartej na zaufaniu, takiej w której nie będzie się obawiał szczerze powiedzieć o aktualnych problemach związanych ze stanem zdrowia, jak i terapiach niekonwencjonalnych, które stosuje lub zamierza stosować. Otwarta rozmowa, w której Pacjent nie będzie się bał mówić o swoim bólu, doznaniach, obawach, objawach niepożądanych pozwala na lepsze dopasowanie terapii i zmniejszenie lęku związanego z chorobą podstawową i obawami przed nieskutecznym opanowaniem bólu. W mojej praktyce mogę stwierdzić, że obecnie każdy rodzaj bólu jesteśmy w stanie opanować i umożliwić funkcjonowanie chorym bez zbędnego cierpienia poprawiając jakości ich życia.
Najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć o leczeniu bólu – rozmowa z pielęgniarką
Opiekun rodzinny, który opiekuje się chorym bliskim i widzi jak ten jego podopieczny cierpi z bólu, nie musi być bezsilny. Ból da się leczyć i jest wiele sposobów, by zmniejszyć cierpienie chorego. O najważniejszych zasadach dotyczących leczenia bólu opowiada Grażyna Kowalczyk, doświadczona pielęgniarka z Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku.
Kiedy Twój podopieczny cierpi z powodu bólu warto pamiętać o kilku ważnych zasadach:
- Choroba nie musi boleć, a ból da się leczyć.
- Leczenie i zmniejszenie bólu zwiększa komfort i jakość życia, wpływając pozytywnie na dobrostan emocjonalny, a często także na efekty leczenia chorób, które są źródłem bólu.
- Chory nie zawsze chce się przyznać, że coś go boli lub nie zawsze potrafi to zakomunikować – dlatego tak ważna jest uważna obserwacja jego zachowania. Czasem grymas na twarzy lub nietypowa pozycja ciała mogą być sygnałem, że podopieczny cierpi z powodu bólu.
- W przypadku leczenia bólu nie należy samodzielnie eksperymentować z lekami, dawkami i porami podawania leków. To wszystko wyznaczy lekarz prowadzący. Trzeba pamiętać, że w leczeniu uporczywego bólu znaczenie ma zarówno odpowiednia pora podania leku i sposób jego podania. Nie należy także samodzielnie przerywać kuracji.
- W razie wszelkich wątpliwości lub pytań należy zawsze porozmawiać z lekarzem lub pielęgniarką, zanim odstawi się lek lub zmieni jego dawkę. Nie należy robić tego samodzielnie.
O tym, dlaczego tych 5 zasad należy przestrzegać opowiada Grażyna Kowalczyk, pielęgniarka w Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC.
Ból dotyczy także opiekuna rodzinnego – co warto wiedzieć?
Jeśli od kogokolwiek usłyszysz, że choroba musi boleć, pamiętaj, że to nieprawda. Jest wiele sposobów, by leczyć ból, zarówno ten, którego doświadcza pacjent, jak i ten, który odczuwa jego opiekun. Co trzeba wiedzieć o leczeniu bólu?
W opiece hospicyjnej w odniesieniu do pacjentów u kresu życia, mówi się o bólu totalnym, wszechogarniającym. Obejmuje on ból fizyczny, psychiczny, socjalny i duchowy. Na każdy z nich odpowiada zespół hospicyjny – lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci psycholodzy, pracownicy socjalni, duchowni, wspierani dodatkowo przez wolontariuszy.
Rozmowy z opiekunami rodzinnymi pokazują, że ból totalny dotyczy także ich. Szczególnie gdy sprawują opiekę przez długi czas. Pojawia się ból fizyczny (zmęczenie, bóle kręgosłupa i inne, osłabienie itp.), ból psychiczny (różne emocje, poczucie osamotnienia, zwątpienia, które mieszają się z nadzieją), ból socjalny (ograniczenie relacji z innymi ludźmi, spotkań, zakresu pracy zawodowej, troska o finanse) czy ból duchowy (takie myśli, jak: modlę się, ale Bóg mnie już chyba nie słyszy, dlaczego ja?, pytania o sens).
Zapobieganie upadkom
PROFILAKTYKA
Zapobieganie upadkom – wprowadzenie
Upadki są często wynikiem zarówno stanu zdrowia chorego (mogą wiązać się z różnymi schorzeniami, np. neurologicznymi, zaburzeniami wewnętrznymi, ograniczonymi możliwościami ruchowymi czy zaburzeniami psychicznymi), jak i okoliczności, w których się on znalazł (tzw. zewnętrzne przyczyny upadków). Są one bardzo niebezpieczne: u chorych, zwłaszcza starszych, wycieńczonych długotrwałym leczeniem przyczynowym (chemio- i radioterapią) ryzyko złamań bardzo wzrasta, a rekonwalescencja jest dużo wolniejsza niż u osób zdrowych. To poważny problem, który może prowadzić paradoksalnie do śmierci. Również unieruchomienie będące wynikiem upadku grozi poważnymi następstwami, takimi jak zapalenie płuc, infekcja dróg moczowych, powikłania zakrzepowe, zanik mięśni czy w końcu depresja. Opiekując się bliskim, zwróć uwagę na prawidłowe leczenie chorób ostrych i przewlekłych i postaraj się wyeliminować zagrożenia zewnętrzne mogące być przyczyną upadku.
Upadki – garść porad
- Przypominaj choremu, by podnosił się z krzesła lub łóżka powoli, co pozwoli uniknąć zawrotów głowy.
- Upewnij się, że meble otaczające chorego będą stanowiły solidne podparcie.
- Oznacz światłem drogę do łazienki.
- Natychmiast wycieraj rozlane płyny.
- Przechowuj kable od ładowarek i inne przewody z dala od miejsc, w których mogłyby przeszkodzić w poruszaniu się.
- Jeśli Twój bliski nosi okulary lub aparat słuchowy, przypominaj mu o nich.
- Upewnij się, że chory ma możliwość samodzielnego włączenia lampki przy łóżku (włącznik musi być w zasięgu jego ręki).
- W łazience pod prysznicem umieść stołek, w wannie używaj maty antypoślizgowej.
- Zabezpiecz krawędzie dywanów, przyklejając je do podłogi taśmą.
- Usuń z podłogi małe chodniczki, które mogą być przyczyną poślizgnięcia się i upadku.
- Jeśli stan Twojego bliskiego na to pozwala, zachęć go do spacerów oraz ćwiczeń, takich jak stanie na jednej nodze, stawianie stóp jedna za drugą, chodzenie na palcach i piętach. Możesz skonsultować się w tej sprawie z rehabilitantem lub fizjoterapeutą.
Podawanie lekarstw
Podawanie lekarstw – wprowadzenie
Opieka nad chorym nierozłącznie wiąże się z podawaniem lekarstw. W przypadku chorego w opiece długoterminowej tych farmaceutyków może być naprawdę wiele. Wśród nich znajdą się leki przeciwbólowe, przeciwlękowe, antydepresanty, preparaty steroidowe, leki nasenne, antybiotyki, leki przeciwwymiotne, przeciwbiegunkowe lub zapobiegające zaparciom, przeciwodleżynowe… Jest ich sporo, schematy ich podawania różnią się między sobą (przed posiłkiem, po posiłku, raz dziennie, kilka razy dziennie, rano, wieczorem…).
Zadanie to utrudniają także różne formy podania leku: doustne (tabletka, kapsułka, drażetka), doodbytnicze (czopek), do stosowania w jamie ustnej (zawiesiny), do zakrapiania (krople do nosa, ucha, oka), na skórę (maści, żele, kremy), podawane we wlewie (kroplówka), w iniekcji (zastrzyki podskórne lub domięśniowe), przezskórne (np. plastry przeciwbólowe), do inhalacji (aerozole). Ich odpowiednie podawanie wymaga doskonałej pamięci i organizacji. Najważniejsze jest jednak przestrzeganie zaleceń lekarskich.
Lekarstwa – garść porad
- Wyznacz tylko jedno miejsce do przechowywania leków: może to być łatwo dostępna dla Ciebie półka czy szafka. Pamiętaj o odpowiedniej temperaturze.
- Pamiętaj, by lekarstwa nie leżały w zasięgu innych, np. dzieci.
- Sporządź listę wszystkich przyjmowanych przez chorego lekarstw wraz z zaleconym schematem ich dawkowania. Umieść ją w widocznym miejscu.
- Zaopatrz się w kasetkę do dawkowania leków, znacznie ułatwi kontrolę nad przestrzeganiem zaleceń.
- Nie zmieniaj samodzielnie zaleconego przez lekarza schematu leczenia. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące podawania choremu leków, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
- Upewnij się, że masz wszystkie potrzebne leki przed świętami i dniami wolnymi.
- Jeśli musisz rozgnieść tabletkę, prostym sposobem jest wykorzystanie plastikowej torebki i kombinerek: włóż tabletkę do środka i odpowiednio ją ściśnij. Nigdy nie rób tego bez konsultacji z lekarzem, pielęgniarką czy farmaceutą – niektóre leki rozkruszone tracą swoje właściwości.
- Używaj specjalnej miarki do leków w płynnej postaci, nigdy nie podawaj ich „na oko”.
- Jeśli Twój bliski stosuje plastry przeciwbólowe, nigdy ich nie przecinaj, nie dziel na mniejsze części! Podczas wymiany plastra na jego zewnętrznej stronie umieść adnotację z datą naklejenia – pozwoli to pamiętać o konieczności jego wymiany na nowy (taką adnotację możesz również zamieścić na pudełku). Jeśli plaster się odkleja, podklej go zwykłym plastrem opatrunkowym.
- Jeśli lek ma postać doodbytniczą (czopek lub wlewka), uprzedź chorego o celu i sposobie jego podania. Najbardziej dogodną pozycją (jeśli jest możliwa) podania leku w tej postaci jest pozycja na lewym boku z prawą nogą ugiętą w biodrze i kolanie. Po aplikacji chory powinien pozostać w pozycji leżącej oraz powstrzymać się od wypróżnień przez około pół godziny.
Komfort i bezpieczeństwo chorego w domu
Jeśli Twój bliski przebywa w domu, zapewnienie mu komfortu i bezpieczeństwa będzie spoczywało w głównej mierze na Tobie i innych opiekunach.
Komfort i bezpieczeństwo chorego w domu – garść porad
- Przechowuj gaśnicę pod ręką. Zapoznaj się z instrukcją obsługi. Jeśli możesz, zamontuj wykrywacz dymu.
- W domu chorego rozejrzyj się wokół. Staraj się spojrzeć jego oczami. Co widzisz? Co słyszysz? Czy jest dostatecznie jasno? Czy czujesz gdzieś zimny przeciąg? Postaraj się wyeliminować wszelkie przeszkody.
- Potrzebne choremu rzeczy ustaw w jego zasięgu. Możesz w tym celu na stoliku obok łóżka ustawić tacę obrotową, która ułatwi sięganie po przedmioty.
- Załóż zeszyt, w którym będziesz notować niepokojące Cię informacje. Nie wszystkie uda Ci się wyjaśnić na bieżąco, a te niezapisane w natłoku pracy umykają.
- Ciepłe lub zimne okłady mogą choremu przynieść ulgę. Pamiętaj, by trwały 20–30 minut, ale nie dłużej niż godzinę. Pamiętaj również o tym, by nigdy nie dotykały bezpośrednio skóry chorego.
- Jeśli chcesz, by chory mógł Cię zawołać, nie krzycząc, możesz zaopatrzyć się w bezprzewodowy dzwonek, nie jest drogi, a świetnie się sprawdzi jako urządzenie przywoławcze.
- Jeśli musisz udać się np. do ogrodu, piwnicy czy na piętro domu, a chcesz wiedzieć, co się dzieje z chorym, możesz użyć zwykłej elektronicznej niani. Zapytaj znajomych mających dzieci, czy mają takie urządzenie.
- Trzymaj ważne numery telefonów blisko aparatu.
- Nie pozwól choremu palić papierosów w łóżku lub kiedy jest śpiący.
Jadłowstręt
ROZPOZNAJ OBJAWY
Jadłowstręt – wprowadzenie
Twój bliski może być mało zainteresowany jedzeniem i piciem. Wraz z rozwojem choroby zmiany postępujące w ciele mogą skutkować znaczącym spadkiem apetytu, często połączonym z trudnościami w żuciu, przełykaniu, trawieniu i wydalaniu.
Może się również zdarzyć, że nawet na widok ulubionej potrawy będzie miał mdłości. Mogą je również wywołać zapachy jedzenia. Czasami chory ma ochotę na konkretne danie, by po jednym kęsie zrezygnować z reszty posiłku. Bywa, że kilka kęsów z całego dania i kilka łyków napoju wystarcza, by poczuł sytość.
Jeśli zamartwiasz się, że Twój bliski je zbyt mało, warto, byś zrozumiał, że zmniejszone zapotrzebowanie na pokarm nie jest zjawiskiem nadzwyczajnym w zaawansowanym stadium choroby. Chorujący organizm nie pracuje prawidłowo, praca poszczególnych organów jest zaburzona, a reszty spowolniona: wraz z problemami z połykaniem pojawiają się wolniejsza perystaltyka i zaparcia, wraz z postępującym zmęczeniem i słabością zmniejsza się zainteresowanie posiłkami.
Jadłowstręt – garść porad
Chory może chętniej jeść małe posiłki (nawet 7-8 razy na dobę). Nie oponuj. Proponuj taki rodzaj pożywienia, jaki chory chce i jest w stanie zjeść (nie dziw się, gdy czasem będą to ciastka, a kiedy indziej budyń).
W celu uniknięcia zaparć posiłki wzbogacaj w błonnik. Bogatym źródłem błonnika są np. otręby i gruszki. Jeśli chory nie chce spożywać stałych posiłków, możesz zaproponować np. sok z gruszek.
Między posiłkami często proponuj picie. Jeśli chory sam nie może się napić, możesz użyć słomki: zanurz ją w napoju, zaciśnij jeden jej koniec palcem: w ten sposób małą ilość płynu możesz przenieść do ust chorego. Nie zaleca się podawania napojów podczas posiłku: mogą one spowodować szybsze uczucie sytości.
Pamiętaj o higienie jamy ustnej chorego. Ból jamy ustnej potrafi zniechęcić do każdego posiłku. Jeśli Twój bliski cierpi z powodu zmian w jamie ustnej, 30 minut przed posiłkiem podaj lek łagodzący ból.
Proponuj potrawy o delikatnej konsystencji, pozbawione ostrego zapachu: budyń, sorbet, puree z warzyw, koktajle jogurtowe i ze świeżych owoców.
Aby wzbogacić posiłek, możesz do niego dodać preparat wysokobiałkowy i wysokoenergetyczny. Kupisz je w aptece bez recepty.
Jeśli chory ma możliwość, by przed posiłkiem udać się na spacer, skorzystajcie z niej: nawet niewielka aktywność fizyczna i świeże powietrze mogą poprawić apetyt.
Pamiętaj, że odmawiając jedzenia i picia, Twój bliski nie odrzuca Ciebie!
Zaparcia i biegunki
ROZPOZNAJ OBJAWY
Zaparcia – wprowadzenie
Zaparcia pojawiają się, gdy jelita pracują znacząco wolniej. Jeśli chory nie wypróżniał się przez 3 dni, można uznać, że cierpi z powodu zaparć. Jego stolec będzie wówczas twardy, prawdopodobnie chory będzie miał kłopot z wydaleniem go. Może skarżyć się na bóle podbrzusza, wzdęcia, mdłości czy uczucie pełności.
Przyczyną zaparć może być zmniejszona ilość wypijanych płynów lub mniejsza ilość spożytego błonnika, niewłaściwa dieta (np. potrawy zawierające znaczne ilości tłuszczów zwierzęcych), wpływ niektórych leków (np. przeciwbólowych opioidów), mniejsza aktywność fizyczna. Warto pamiętać, że przyczyna zaparć może leżeć również w psychice chorego: brak możliwości samodzielnego skorzystania z toalety dla wielu chorych jest poważnym problemem i bywa bardzo krępujący.
Jeśli Twój bliski skarży się z powodu zaparć, porozmawiaj o tym z lekarzem prowadzącym. Poinformuj także, jeśli znacząco zmieni się rytm wypróżnień lub w stolcu dostrzeżesz krew. Lekarz może zalecić Twojemu bliskiemu preparaty przeczyszczające, leki stymulujące pracę jelit i/lub preparaty zmiękczające stolec. W niektórych przypadkach wskazana może być enema (lewatywa). Bez konsultacji NIE podawaj ziół czy leków przeczyszczających!
Zaparcia – garść porad
- Przyjrzyj się rytmowi wypróżnień chorego. Notuj odstępstwa.
- Często proponuj choremu picie – zarówno wodę, jak i ciepłe napoje: mogą one stymulować pracę jelit (unikaj jednak mocnej czarnej herbaty i kakao).
- Sprawdzonym sposobem jest wypicie na czczo szklanki wody z sokiem z połowy cytryny i łyżeczką miodu.
- Włącz do diety owoce (również suszone) i soki owocowe (unikaj jednak jagód – mają działanie zapierające!).
- Wzbogacaj posiłki kaszami (jaglaną, owsianą, jęczmienną), biały chleb zamień na pełnoziarnisty.
- Pamiętaj, że źródłem korzystnych bakterii wspierających pracę jelit są kefiry i jogurty.
- Zachęcaj chorego do aktywności fizycznej, dostosowanej do jego możliwości.
- Stosuj się do zaleceń lekarza.
- Pamiętaj, że przyczyny zaparć mogą leżeć w psychice chorego i wiązać się z uczuciem skrępowania. Zapewnij bliskiemu intymność: jeśli nie wstaje z łóżka, możesz zastosować parawan lub zasłonkę; opróżniając basen, mimo że nie jest to przyjemna czynność, nie pokazuj tego po sobie. Zaczerpnij powietrza ustami, by przykry zapach nie dotarł do nosa.
Biegunka – wprowadzenie
Biegunką określa się stolce o luźnej (płynnej lub półpłynnej) konsystencji oddawane co najmniej 3-krotnie w ciągu dnia. Jej przyczyny mogą być różne: związane z chorobą, nietolerancją niektórych pokarmów, przyjmowanymi lekami (m.in. antybiotykami). W stolcu może pojawić się śluz, krew lub ropa. Chory może odczuwać bóle brzucha, wzdęcia, dyskomfort w okolicy odbytu. Z lęku przed wystąpieniem biegunki może nie chcieć spożywać posiłków, co skutkuje wyczerpaniem, a w skrajnych przypadkach odwodnieniem.
Jeśli u Twojego bliskiego wystąpi biegunka, bezzwłocznie skonsultuj się z lekarzem prowadzącym. Nie podawaj żadnych lekarstw bez konsultacji z lekarzem.
Biegunka – garść porad
- Postaraj się zaobserwować, w jakich okolicznościach pojawiają się biegunki (np. czy podejrzewasz, że jest to efekt spożycia jakiejś potrawy), co sprawia, że jej objawy się nasilają, a co sprzyja jej łagodzeniu? Porozmawiaj o tym z Twoim bliskim.
- Włącz do diety marchew gotowaną (możesz przygotować tzw. marchwiankę) – zawarta w niej pektyna złagodzi objawy biegunki. W posiłkach uwzględnij również białe pieczywo, ryż i makarony.
- Unikaj podawania posiłków niezwłocznie po epizodzie wypróżnienia.
- Wyklucz z diety: owoce i soki (wyjątkiem są banany i gotowane jabłka, np. w postaci musu), surowe warzywa, potrawy smażone i ostre, produkty mleczne, warzywa wzdymające, takie jak: kapusta, kalafior, brokuły, warzywa strączkowe (fasola, groch), i produkty bogate w błonnik, np. kasze gruboziarniste, ciemne pieczywo.
- Przed posiłkiem podaj czysty napój: czarną herbatę, rosół, napój zawierający elektrolity (jeśli lekarz go zaleci). Unikaj kawy.
- Podawaj kilka mniejszych posiłków zamiast trzech dużych.
- Przy łóżku chorego postaw drobne słone przekąski: solone paluszki, krakersy. Nie zapominaj przy tym o napoju.
- Po każdym wypróżnieniu pamiętaj o zmianie pieluchy i dokładnym umyciu okolic intymnych chorego. To ważne ze względu na możliwe wystąpienie podrażnień, odparzeń, a niekiedy i odleżyn. Możesz użyć również wilgotnych chusteczek zakupionych w markecie w dziale dziecięcym. Oczyszczoną skórę zabezpiecz kremem pielęgnacyjnym (np. Sudocrem).
- Pamiętaj, by rozmiar pieluchy był dobrze dopasowany. Na prześcieradle ułóż podkład jednorazowy: unikniesz w ten sposób zabrudzeń pościeli.
- Dokładnie umyj ręce, możesz też użyć środka dezynfekującego.
Mdłości i wymioty
Mdłości i wymioty – wprowadzenie
Przyczyną mdłości i wymiotów może być zarówno zasadnicza choroba, na jaką cierpi Twój bliski, jak i spożyte potrawy czy przyjmowane lekarstwa. Jeśli u chorego występują zaparcia, również one mogą być przyczyną mdłości. Mdłości i wymioty często są dokuczliwe, odbierają apetyt i obniżają komfort życia. Jeśli Twój bliski cierpi z powodu mdłości i wymiotów, wspólnie zastanówcie się:
- co może być ich przyczyną;
- co może powodować, że są one bardziej lub mniej nasilone;
- czy wiążą się ze spożytym posiłkiem lub napojem;
- jak często się pojawiają;
- jak obfite są wymioty oraz jaki kolor i konsystencję mają wydzieliny.
Pamiętaj, że krwawe wymioty oznaczają świeżą krew w wymiocinach, natomiast wymioty fusowate wskazują na krwawienie wewnętrzne: z przełyku, żołądka lub dwunastnicy.
Mdłości i wymioty – garść porad
- Jeśli lekarz zaleci leki przeciwdziałające mdłościom, dopilnuj, by chory je przyjmował: postaraj się je podawać ok. 30 minut do godziny przed posiłkiem.
- Przed jedzeniem zaproponuj małe łyczki wody lub kostkę lodu do polizania.
- Nie przekonuj do jedzenia chorego odczuwającego mdłości lub jeśli chwilę wcześniej wymiotował.
- Unikaj: cytrusów i kwaśnych soków owocowych (np. z porzeczek, jabłek czy winogron), potraw smażonych, produktów mlecznych.
- Uważaj na zapachy: unikaj podawania posiłków o wyraźnym, charakterystycznym zapachu, ogranicz aromaty związane z perfumami, dezodorantami i środkami czystości do minimum.
- Upewnij się, że posiłki mają odpowiednią temperaturę.
- Przygotowuj raczej kilka małych posiłków niż trzy duże.
- Proponuj małe ilości słonych przekąsek, np. krakersów.
Zmęczenie chorego
ROZPOZNAJ OBJAWY
Zmęczenie chorego – wprowadzenie
Zgodnie z National Comprehensive Cancer Network Fatigue Guidelines Panel przewlekłe zmęczenie jest nietypowym, utrzymującym się, subiektywnym poczuciem znużenia związanym z chorobą nowotworową lub jej leczeniem, zakłócającym zwykłe funkcjonowanie. Oznacza to, że odczuwający je Twój bliski może cierpieć z powodu dojmującego uczucia wyczerpania z nieustającym pragnieniem odpoczynku lub snu. Zmęczenie zarówno fizyczne, jak i psychiczne są częste u chorych w terminalnych stadiach choroby. Objaw ten może utrudniać choremu wykonywanie codziennych czynności, wpływając na koncentrację czy wreszcie motywację do podjęcia działań.
Zmęczenie wynikające z postępującej choroby różni się od tego odczuwanego przez osoby zdrowe, występuje ono niezależnie od tego, czy chory odpoczywał i jak długo trwał jego sen. Może ono towarzyszyć objawom depresji, bólowi, jadłowstrętowi, nudnościom: może być zarówno ich wynikiem, jak i te objawy nasilać. Jego źródłem są zmiany w organizmie następujące w wyniku rozwoju choroby, ale także stosowanie przez chorego leków przeciwwymiotnych, opioidowych, przeciwlękowych, nasennych i innych.
Zmęczenie – garść porad
- Spróbuj choremu zaproponować regularny rytm dnia z określonymi porami drzemek.
- Pozwól Twojemu bliskiemu odpoczywać, kiedy tego potrzebuje.
- Napoje zawierające kofeinę, np. kawa, mogą być pobudzające, jeśli jednak Twój bliski ma kłopoty z zasypianiem, zachęć go do rezygnacji z ich spożycia.
- Pamiętaj o odpowiedniej diecie – dobrze dobrana, może być źródłem energii. Warto zrezygnować z trzech większych posiłków na rzecz kilku mniej obfitych; rozważ przygotowanie małych przekąsek wysokobiałkowych; zwróć uwagę na higienę jamy ustnej: bolesność w jej okolicy w znacznym stopniu zniechęca nie tylko do spożywania posiłków, ale i rozmowy czy w ogóle aktywności; rozważ zastosowanie wysokoenergetycznych preparatów w płynnej postaci (np. Nutridrink).
- Jeśli chory nie czuje się na siłach, by spożywać posiłek przy stole, zaproponuj tacę podaną do łóżka.
- Jeśli to możliwe, korzystajcie ze słońca: spacer w jego promieniach może dodać energii.
- Jeśli Twojemu bliskiemu sprawia trudność chodzenie, zaproponuj skorzystanie z kul, chodzika lub wózka (sprzęt medyczny możesz wypożyczyć w hospicjum).
- Rozstaw w domu krzesła, aby chory mógł na nich przysiąść, kiedy poczuje taką potrzebę.
- Upewnij się, że meble otaczające bliskiego są stabilne: dzięki temu, opierając się o nie, może uniknąć upadku.
Duszność
Duszność – wprowadzenie
Trudności w oddychaniu mogą pojawić się zarówno podczas aktywności (duszność wysiłkowa), jak i podczas spoczynku (duszność spoczynkowa). Subiektywne odczuwanie duszności nie musi wiązać się ze stopniem zaawansowania choroby. Może pojawiać się nagle i napadowo. U chorych często jej wystąpienie budzi silny lęk, towarzyszy mu wyobrażenie duszenia się i umierania, co skutkuje poczuciem beznadziejności, bezradności, a niekiedy atakiem paniki. Może wówczas pojawić się błędne koło: wraz z wystąpieniem duszności chory odczuwa lęk i narastający niepokój skutkujący przyspieszeniem oddechu, w wyniku czego duszność się nasila…
Jeśli Twój bliski ma dokuczliwe trudności ze złapaniem oddechu, poinformuj o tym lekarza prowadzącego. Wspólnie zaobserwujcie:
- co sprawia, że choremu oddycha się lepiej, a co pogarsza oddychanie;
- jak często chory potrzebuje lekarstw (jeśli ma je zalecone).
Zalecone leczenie może obejmować podawanie leków przeciwlękowych i antydepresantów oraz zastosowanie koncentratora tlenu (należy wówczas pamiętać o nawilżaniu tlenu).
Duszność – garść porad
- Postaraj się, aby Twój bliski przebywał w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, w którym nie jest zbyt ciepło (optymalna temperatura to 19°C).
- Postaraj się zapewnić choremu poczucie bezpieczeństwa: rozmawiaj z nim spokojnym głosem, próbuj odwrócić jego uwagę od duszności.
- Ulgę choremu może przynieść zastosowanie wiatraka elektrycznego w celu ochłodzenia twarzy.
- Unieś wezgłowie łóżka do pozycji półsiedzącej lub siedzącej.
- Pomocne mogą okazać się relaksacje i wizualizacje oraz ćwiczenia oddechowe: zachęcaj do nich chorego jeszcze przed wystąpieniem objawów duszności.






Dodaj komentarz